radom-info.pl

Podczas niedzielnego GP Kanady najszybszy był holenderski zawodnik!

Podczas niedzielnego GP Kanady najszybszy był holenderski zawodnik!

17.06.2022, 09:54

W tym momencie trwający sezon Formuły 1 jest przepełniony wspaniałymi emocjami i naprawdę ciężko temu zaprzeczyć. Po kilku rundach mogło się wydawać, iż ogromnym faworytem do mistrzowskiego tytułu Formuły 1 kierowców jest Leclerc z Ferrari. Ferrari w pierwszych wyścigach trwającego aktualnie sezonu spisywało się doskonale i sporo wskazywało na to, że to właśnie stajnia z Włoch naszykowała najszybszy bolid na ten sezon. Do formy jednak doszedł finalnie mistrz F1 z zeszłego sezonu, który zaczął zwyciężać rundę za rundą. aktualny mistrz świata zdołał odrobić stratę mimo to, że Charles Leclerc miał dużą przewagę w tabeli. Obecny sezon Formuły 1 zdaniem szerokiej grupy wielbicieli motosportu jest zdecydowanie ciekawszy niż zeszłe, ponieważ w rywalizacji o tytuł mistrzowski liczy się więcej niż dwóch kierowców. W walce o tytuł mistrzowski liczy się także Perez, czyli zawodnik RB Racing.

Należy mieć na uwadze fakt, że podczas trwania sesji kwalifikacyjnej doszło do serii rewelacyjnych rezultatów. Wielbicieli wyścigów z całą pewnością mocno zdziwić mogło to, iż z drugiego pola będzie ruszać Alonso. Drużyna Alpine Renault i hiszpański kierowca przygotowali doskonałą taktykę na kwalifikacyjną sesję, która zagwarantowała im niesamowity rezultat. Aktualny mistrz świata ruszał z pierwszego pola i w miniony weekend był absolutnie poza zasięgiem reszty kierowców. W miniony weekend z powodu kary cofnięcia o dziesięć startowych pozycji spowodowanej wymianą napędowej jednostki Leclerc nie zdołał walczyć w trakcie całego weekendu z aktualnym mistrzem świata. Jednak jego kolega z ekipy Ferrari, a konkretnie Sainz także miał ochotę na pierwszą lokatę. Na torze w końcówce wyścigu zjawił się safety car, który wyrównał czasowe różnice między kierowcami. Po restarcie ścigania Sainz Jr mógł atakować pierwszą pozycję, lecz Max Verstappen bardzo dobrze się bronił. To właśnie aktualny mistrz świata Formuły 1 finalnie ukończył wyścig na lokacie numer 1, a zawodnik z Meksyku przekroczył metę jako drugi. Hamilton Lewis skończył ściganie na trzeciej lokacie. Z pewnością wyścig o GP Kanady był naprawdę emocjonujący i fani sportów motorowych będą pamiętać go bardzo długo.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij